Czy GMO zdominuje rynek?

OlejGMO, czyli żywność genetycznie zmodyfikowana od paru lat budzi coraz większe kontrowersje przyczyniając się do zaciekłych dyskusji oraz dzieląc konsumentów na zdecydowanych przeciwników i zwolenników. Przyczyną większości negatywnych opinii jest przede wszystkim brak wiedzy na temat tego typu produktów oraz kojarzenie z tworzeniem genetycznych potworków rodem z filmów science fiction. W rzeczywistości żywność GMO to jedynie ulepszone gatunki, które w żaden sposób nie wpływają na zdrowie człowieka, a już z pewnością nie wywołują u niego żadnych zmian genetycznych, co jest jedną z wielu propagowanych teorii. Rośliny GMO nie są żadnymi monstrami genetycznymi, a jedynie krzyżówkami często nawet samych siebie, bowiem zmiany w kodzie sprowadzają się do powielenia jakiejś korzystnej cechy danej rośliny bez wszczepiania materiału zewnętrznego.

Powszechność GMO

OlejBadania prowadzone nad modyfikowanymi roślinami są bardzo kosztowne, dlatego żadna firma nie będzie ich prowadziła po to, aby takie ziarna rozdawać. Zazwyczaj są one opatrzone patentami i mogą być wykorzystywane wyłącznie przez firmę-właściciela patentu. Firma może je też sprzedawać, jednak z uwagi na wysokie ceny zapewne niewiele osób zdecyduje się je kupować. Nawet duże koncerny nie dysponują nieograniczonym areałem, dlatego raczej trudno spodziewać się tego, że w niedalekiej przyszłości żywność GMO będzie jedyna, jaka pojawi się na rynku. Do upraw nikt nikogo nie może zmusić i chociaż rolnicy odstawiający plony w ramach umowy do danego koncernu będą musieli takie modyfikowane rośliny uprawiać, to przecież umowy podpisywać nie muszą, a pole jest ich własnością i sami mogą decydować, co jest dla nich bardziej opłacalne. O uprawie GMO decyduje jedynie własny wybór i nastawienie, a ponieważ żadna nowość na rynku nie zyskuje 100% zwolenników również rośliny modyfikowane nie zaleją rynku. GMO jest kontrowersyjne, choć nieszkodliwe, jednak zawsze pozostanie furtka wyjścia dla tych, którzy chcą mieć możliwość wyboru.

Zagrożenie dla innych upraw

Olej Jedną z kontrowersji, jaka się pojawia w odniesieniu do roślin GMO jest przede wszystkim obawa, że zasiane ziarno podczas dojrzewania przeniesie pyłki z wiatrem i zapłodni inne sąsiednie pola prowadząc tym samym do dominacji w środowisku. Jest to niestety naturalnie niemożliwe, ponieważ każda genetycznie przekształcona odmiana zostaje pozbawiona możliwości krzyżowania się z innymi w warunkach naturalnych. Chodzi tu przecież o duże pieniądze wydane na badania i modyfikację, dlatego każdy właściciel chroni swój patent chcąc, aby jak najdłużej pozostawał on niezmieniony. Genetyczne modyfikowanie roślin nie miałoby większego sensu, jeśli już po pierwszym wysiewie mogłyby one naturalnie ulec przekształceniu poprzez krzyżowanie z gatunkami na sąsiednich polach. Oznacza to, że żywność GMO może powstać jedynie z ziaren pochodzących od roślin modyfikowanych. Jest to z pewnością skuteczny ogranicznik ich dominacji na rynku. Uprawę GMO może prowadzić tylko ta osoba, która dokona zakupu modyfikowanego ziarna i z pewnością nie istnieje ryzyko, ze plony roślin niezmodyfikowanych zostaną skażone zmodyfikowanymi oraz odwrotnie. Z tego faktu wysnuwa się wniosek, że GMO mogłoby zdominować rynek tylko wówczas, gdyby wszyscy rolnicy zdecydowali się na sianie takich roślin.

Prawodawstwo UE zabrania uprawy materiału siewnego rzepaku GMO, obrotu nim i wwożenia go na teren krajów Wspólnoty.